Liceum Plastyczne im. Tadeusza Kulisiewicza

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych NR 2 w Kaliszu

Noc w Muzeum

Grudzień22

tn_1

19 grudnia 2011 r. o godz. 16:30 uczniowie II klasy Liceum Plastycznego zaprezentowali szerokiej publiczności spektakl „Noc w muzeum”. Tak jak tytuł sugerował akcja toczyła się w nocy. Oto stróż muzeum, w którego świetnie wcieliła się Nicola K., przyszedł na nocną zmianę. Wtedy w „muzeum” zaczęły się dziać niebywałe rzeczy. Widzowie oglądali na białym ekranie reprodukcje wybranych 4 słynnych obrazów, które następnie prezentowane były przez ubranych w kostiumy licealistów w formie żywych obrazów na tle specjalnie przygotowanej scenografii.

Pierwszym obrazem była „Lekcja anatomii doktora Tulpa” Rembrandta. Tulp ożywa i dyskutuje ze swoimi stażystami, którzy przestają interesować się lekcją po wejściu do obrazu ponętnej siostry Magdalenki. W całym tym zgiełku trup wstaje wkurzony, że w takich warunkach nie będzie pracować, rzuca odciętą ręką w towarzystwo i wybiega z auli, a za nim reszta. Sceneria gaśnie, a stróż po „paru głębszych” zaczyna rozumieć, że w muzeum dzieje się coś dziwnego. Wtedy pojawia się postać Holofernesa, który każe mu się wynosić. Gaśnie światło, a widzowie patrząc na reprodukcję słuchają opowieści o obrazie Carravaggia „Judyta odcinająca głowę Holofernesa”. Scena jest dość drastyczna. Judyta próbuje odciąć głowę mieczem i piłą, jednak to nie skutkuje. Wtedy służąca podaje jej piłę mechaniczną, ponownie gaśnie światło, słychać w tle ryk piły i przerażający śmiech Judyty, która nagle pojawia się z odciętą głową wodza asyryjskich wojsk i sugeruje widzom, że kobiety wcale nie są słabą płcią. Służąca krzyczy „Judytko, dałaś czadu”, tekst spotyka się z gromkimi brawami publiczności. Kolejnym obrazem jest „La Ghirlandata” D. G. Rosettiego. Na scenę jak modelki wchodzą trzy dziewczyny w pięknych lśniących zielonych sukniach. Po raz kolejny postaci z obrazu ożywają i zaczyna się ostra wymiana zdań na temat atrakcyjności każdej z nich. Na to wpada szalony projektant mody, który twierdzi, że główna bohaterka nie nadaje się na modelkę, a ubiera ją prawdopodobnie teściowa. Wtedy pojawia się na scenie jedna z jurorek Top Model, którą gra (na prośbę podopiecznych) wychowawczyni klasy Pani Joanna Bruś-Kosińska. Ratuje dziewczynę przed krytyką projektanta sugerując, że ma przecież „oczy hypnotajzing” i pokaże jej jak zostać top model. Scena znowu ginie w ciemnościach, a uczniowie przygotowują się do kolejnej scenki, która pokazuje obraz J. L. Davida „Przysięga Horacjuszy”. Kostiumy są szczegółowo  dopracowane. Kobiety z obrazu ponownie ożywają i plotkują na banalne tematy, wychodzą z obrazu, a jedna z nich bierze od widza słuchawki i zaczynają rozbrzmiewać modny obecnie utwór „I?m sexy and I know it”. Horacjusze zaczynają tańczyć i ściągać z siebie szaty, ujawniając zabawne bokserki i bluzki z namalowanymi iluzjonistycznie męskimi klatkami piersiowymi, ponieważ grają ich dziewczyny. Układ taneczny jest przezabawny, a przewodzi mu brzusiasty ojciec Horacjuszy. W obrazie rozpoczyna się istna dyskoteka, gdy nagle światło gaśnie. Oto leży pod biurkiem stróż, wstaje i przyrzeka, że już nie będzie pić. Spogląda na obraz Horacjuszy, a ci machają do niego wtedy dołącza do obrazu i następuje koniec przedstawienia. Widzom się podobało, żałowali tylko, że przedstawienie trwało tylko 30 min. Było jednak naszpikowane masą efektów, piękną (jakże pracochłonną) scenografią i świetnymi kostiumami. W końcu, sztuki można także uczyć się na wesoło!

Email will not be published

Website example

Your Comment:

Archiwa