Liceum Plastyczne im. Tadeusza Kulisiewicza

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych NR 2 w Kaliszu

Akcja „KOSZULKI” czyli jak się uczyć przyjemnie i skutecznie

Luty2

 

Dam sobie rękę uciąć, że każdy z nas, zna zasadę potrójnej zetki. Zakuć ? zdać ? zapomnieć. Często postępujemy według tej jakże idiotycznej reguły. Jednak, co nam ona daje? Niewiele (żeby nie powiedzieć, że NIC!). Być może stwierdzenie zawarte w kolejnym zdaniu wyda się Wam nieprawdopodobne, jednak w kolejnych akapitach z łatwością znajdziecie porządne uzasadnienie, które mam nadzieję, zachęci Was do poszerzania swoich horyzontów w interesujący i łatwy sposób. Fakt, dziwnie mi to stwierdzić, ale zdobywanie wiedzy może być miłe, przyjemne i ciekawe, nawet, jeśli niekoniecznie podoba nam się zakres wiadomości, które zmuszeni jesteśmy opanować.

phoca_thumb_l_tn_img_0164 kopia

Z inicjatywą uświadomienia młodzieży o słuszności posiadania wiedzy oraz przyjemności z jej wykorzystania i siły fascynacji podczas samej nauki wyszła klasa II LP pod opieką pani Katarzyny Piaskowskiej. Pamiętacie dzień, w którym grono oczarowanych wręcz dziewcząt przemierzało korytarze naszej szkoły we własnoręcznie wykonanych koszulkach? Powinniście pamiętać, jeśli nie, przybliżę Wam całą sytuację z najmniejszymi szczegółami.

Przekonana jestem, że każdy z nas lubi wiedzieć, co ten pan, czy tamta pani mówią w naszej obecności, prawda? Niewiedza jest denerwująca. Wiecie ile jest języków na świecie? Obecnie używa się od 6 ? 7 tysięcy na całym naszym globie. Wiadomym jest, że nie jesteśmy w stanie przyswoić sobie wszystkich, lecz co stoi na przeszkodzie, aby umieć porozumieć się w tych najładniejszych?

Francuski! Ręka w górę, kto sądzi, iż to pełen miękkości, delikatności, czułości i wręcz subtelności język. Wiedziałam, prawie każdy! Plastycy uważają identycznie.

Akcją motywującą i (jak mniemam) zarówno protestem na temat nieznajomości najmilszych dźwięków świata był właśnie całodniowy przemarsz w koszulkach ?reklamujących? Francję. Sens wydarzenia polegał na tym, że dzięki zabawie, jaka towarzyszyła przy tworzeniu koszulek, dziewczęta nauczyły się więcej francuskich słówek i założę się, że dokonały tego z wielką chęcią. W końcu, kto chciałby mieć głupi napis na ubraniu? Nikt, dlatego też trzeba znać przynajmniej podstawy, a co za tym idzie, minimalną historię kraju!

Zapytacie pewnie teraz: po co? Ano właśnie po to, co by móc odpowiedzieć chociażby dzień dobry, czy zamówić frytki, bądź przeprosić, czy dowiedzieć się, jak trafić na lotnisko. Co kojarzy nam się z Francją? Paryż, Wieża Eiffla. W chwili obecnej do skojarzeń powinna dojść radość z nauki poprzez zabawę i świadomość, że wiedza, nawet oporna, może ?wejść? nam do głów w zaskakująco szybki sposób. Spróbujcie sami, no dalej! Może teraz jakiś dzień z językiem angielskim, niemieckim lub rosyjskim?

Jolanta Sosińska kl. I TA

posted under Warsztaty, projekty

Email will not be published

Website example

Your Comment:

Archiwa